
Bardzo lubię jeść płatki na śniadanie. Są pożywne, sycące i bardzo smaczne a to co najważniejsze, dzięki nim przygotowanie śniadania to zaledwie 0,5 minuty. Gotowe granole czy musli mają dużo cukru i nie zawsze w ich składzie jest wszystko co lubię. Przygotowanie granoli w domu jest bardzo proste, można zrobić ją w większych ilościach i przechowywać w szczelnych pojemnikach. Bazą są zawsze płatki owsiane, co do nich dodamy zależy od naszych upodobań, można uprażyć praktycznie wszystkie nasiona i orzechy jakie lubimy.
Składniki:
- 450 g płatków owsianych
- 120 g łuskanego słonecznika
- 250 g migdałów nie łuskanych
- 100 g orzechów laskowych
- garść suszonych bananów
- garść rodzynek
- 4 łyżki miodu
- 100 g brązowego cukru
- 2 łyżki oliwy
Rozgrzewamy piekarnik do 170˚C.
Orzechy laskowe i migdały siekamy na drobniejsze kawałki (połówki powinny wystarczyć). Składniki (z wyjątkiem bananów i rodzynek) mieszamy i rozrzucamy na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.
Oliwę, cukier i miód rozgrzewamy w garnku na gazie po czym polewamy tym płatki na blaszce. Całość wkładamy do rozgrzanego piekarnika i pieczemy przez ok. 25 min. Po 10 min można delikatnie przemieszać płatki.
UWAGA, nie możemy dopuścić aby płatki wyraźnie się zarumieniły, w przeciwnym razie nabiorą goryczy. Powinny mieć lekko ciemniejszy kolor od naturalnego wyglądu płatków.
Po upieczeniu wyjmujemy blachę i pozostawiamy do ostudzenia. Kiedy nasza granola jest już ostudzona dodajemy do niej banany i rodzynki. Przekładamy do szczelnego naczynia, np. słoika.
Tak przygotowane płatki możemy jeść z jogurtem naturalnym, lub mlekiem migdałowym. Można też dodać do nich świeże owoce. Na smaczny początek dnia, idealne!
Rada:
Do granoli czasem dodaje też suszone owoce jak morele czy śliwki. Kroje je na mniejsze elementy i dodaje razem z rodzynkami i bananami. W okresie zimowym lubię do miodu i oliwy dodać odrobinę cynamonu.
