
Kiedy pierwszy raz spróbowałam tych babeczek pomyślałam „ Niebo w gębie”. Na samą myśl o nich rozpływam się. Puszyste, z lekkim kremem, oprószone kakao, z nutą kawy ….to co uwielbiam najbardziej. Jak już je zrobię, nie mogę się powstrzymać od jedzenia ich, jedna za drugą… ach ! Dla wszystkich fanów Tiramisu, gorąco polecam !!
Składniki (na 12 szt.):
Babeczki:
- 3 jajka
- 100g cukru
- 75 g mąki pszennej
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- 2 łyżki kakao
- 0,5 łyżeczki cukru waniliowego
Krem:
- 4 żółtka
- 3 łyżki cukru
- 250 g serka mascarpone
Do nasączenia:
- 150 ml mocnego naparu z kawy
- 40 ml likieru amaretto
Babeczki:
Włączamy piekarnik na 170ºC.
Białka ubijamy na sztywno, dodajemy stopniowo cukier wymieszany z cukrem waniliowym. Pojedynczo dodajemy żółtka cały czas miksując. Następnie dodajemy wymieszane mąki i miksujemy krótko, tylko do wymieszania składników. Połowę masy rozkładamy do foremek od muffinów, oprószamy je kakao i dopełniamy foremki resztą ciasta. Wstawiamy do rozgrzanego piekarnika na ok. 15 min (sprawdzamy patyczkiem czy babeczki są suche). Studzimy i nasączamy kawą z likierem.
Krem:
Żółtka z cukrem ubijamy w ciepłej kąpieli wodnej (miskę z jajkami umieszczamy nad garnkiem z gotującą się wodą), aż cukier się rozpuści a masa zbieleje. Ściągamy miskę z garnka ciągle miksując. Kończymy dopiero kiedy masa zgęstnieje. Serek miksujemy na gładką konsystencję i stopniowo dodajemy masę z żółtek. Miksujemy krótko tylko do połączenia składników. Krem nakładamy na każdą babeczkę i wstawiamy do lodówki na przynajmniej 30 min. Przed samym podaniem oprószamy babeczki kakao. Mmmmniam !!!
