
Uwielbiam zapach roztapianej czekolady. Wyczuwam w nim słodki, odprężający aromat, który rozchodzi się po całej kuchni. Długo szukałam przepisu na perfekcyjne brownie i wreszcie znalazłam w książce o Audrey Hepburn. Cudownie czekoladowy, aksamitny, nie przesadnie słodki. Po prostu idealny! Podany z gorącymi malinami jest najlepszym lekarstwem na ciężki dzień, chandrę, czy złą pogodę za oknem. Polecam.
Składniki:
- 210 g gorzkiej czekolady
- 90 g masła
- 3 jaja
- 160 g cukru
- 3 łyżki mąki
- 3 łyżki wody
Rozgrzewamy piekarnik do 200˚C.
Blachę o średnicy 21 cm wykładamy papierem do pieczenia.
W kąpieli wodnej rozpuszczamy 180 g pokruszonej czekolady i masło pokrojone w kostkę.
Do średniej miski wbijamy jajka i krótko mieszamy je ręcznie z cukrem. Dodajemy mąkę i wodę, a następnie rozpuszczoną masę czekoladową z masłem. Wszystko dokładnie mieszamy. Pozostałą czekoladę trzemy na tarce i dosypujemy do powstałego ciasta. Mieszamy i wylewamy do formy.
Ciasto wkładamy do piekarnika i pieczemy od 15 do 20 minut. Po upieczeniu studzimy, ale można je jeść jeszcze ciepłe.
Rada: Proponujemy podawać brownie z podgrzanymi malinami. Doskonale pasują do słodyczy ciasta.
