
To banalnie proste ciasto drożdżowe, które zawsze się udaję. Do tego jest pyszne i niesamowicie puszyste. Całkiem niedawno koleżanka z pracy powiedziała, że drożdżówkę robi jej córka i zawsze wychodzi wysoka. Pomyślałam: Jak to ? Kiedy podała mi przepis zrobiłam jeszcze większe oczy. Nic z tym ciastem nie trzeba robić. Mało tego, nie trzeba uważać na to czy jaja są w temperaturze pokojowej albo czy mleko jest ugrzane. Wyjmujemy wszystko z lodówki, wrzucamy do miski i voilà. Po prostu rewelacja.
Składniki:
- 5 szkl. mąki
- 1 szkl. cukru
- 1 szkl. oliwy
- 1 szkl. mleka
- 4 jajka
- 1 małe opakowanie cukru waniliowego
- Szczypta soli
- 100 g drożdży
Kruszonka:
- ½ szkl. mąki
- 40 g masła
- 3 łyżki cukier
Wsypujemy do miski składniki w kolejności jak powyżej (nie mieszając) na koniec rozkruszamy drożdże. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 3 godziny.
Rozgrzewamy piekarnik do 180˚C. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Odstawione ciasto po upływie 3h mieszamy i wykładamy na blachę. Przygotowujemy kruszonkę ze składników i posypujemy nią drożdżówkę.
Wkładamy ciasto do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 30 min. aż ciasto będzie rumiane.
Rada:
Drożdżówkę można zrobić z owocami. Ja dodałam mrożone maliny ale doskonale będą pasować świeże śliwki, wiśnie, rabarbar czy porzeczki. Co tam tylko lubimy ❤
